PAKP

POLSKI AUTOKEFALICZNY KOŚCIÓŁ PRAWOSŁAWNY

Początki chrześcijaństwa na ziemiach polski:
Początki chrześcijaństwa na terenach obecnej Polski sięgają powyżej 1000 lat wstecz . Wiadomym jest, że książę Mieczysław (Mieszko I) wprowadził w 966 r. chrześcijaństwo i założył biskupstwo w Poznaniu, w tych latach powstał na ziemiach polskich obrządek łaciński .
Istnieje zatem pytanie : kiedy powstał obrządek słowiański na terenach obecnej Polski?
Temat ten należy do najbardziej kontrowersyjnych w historiografii polskiej do czego się przyczynia w znacznej mierze szczupłość, a czasem i niejednoznaczność źródeł.
Zasadnicze znaczenie ma tu wzmianka w <Żywocie Metodego> „…pogański książe bardzo potężny, siedząc w Wiślach urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał, posławszy więc do niego rzekł Metody : dobrze byłoby, gdybyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swej ziemi, bo inaczej będziesz wzięty w niewolę i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej, wspomnisz moje słowa; tak się też stało…”
Wskazywało by to na pierwszy zbiorowy chrzest narzucony z Wielkich Moraw. Upadek Wielkich Moraw mógł spowodować i prawdopodobnie spowodował migrację wielu wyznawców obrządku wschodniego na tereny Małopolski, o czym świadczyłaby wyraźnie kilkudziesięcioletnia obecność obrządku słowiańskiego na tym terenie, utrzymującego się co najmniej do końca X w. gdy księstwa Ślężan i Wiślan przeszły pod władzę czeską.
W samych Czechach Liturgia słowiańska utrzymuje się jeszcze długo, w niektórych klasztorach do końca XIV w. mimo przyjęcia Liturgii łacińskiej.
Również dane archeologiczne wskazują na obecność kultu słowiańskiego na ziemiach polskich.
W Wiślicy została odkopana „misa chrzcicielna”, jaką używano tylko w słowiańskim obrządku. W X w. na części tej misy zbudowano niewielki kościół z absydą, do której w XI w. dobudowano kaplicę grobową – co wskazuje na słowiań-ski charakter.
Podobną do Wiślickiej, czworokątną budowlę z absydą odkryto w 1961 r. pod kościołem św. Salwatora w Krakowie.
Odkrycia archeologiczne uzasadniają, że chrześcijaństwo na terenach Polski było z początku wschodnio-bizantyjskiego, czyli słowiańsko- metodiańskiego obrządku.
Chrzest Mieszka.
Zastanawiający jest fakt, że o samym chrzcie Mieszka nic nie wiadomo. Nie wiemy – mówi Dowiat – gdzie odbywała się ceremonia chrztu księcia. Nadzwyczaj oszczędne wzmianki źródłowe nie mówią nawet, czy stało się to w kraju, czy za granicą. Jest to zastanawiające tym bardziej, że chrzest księcia nie był przecież jego prywatną sprawą. Był doniosłym krokiem politycznym.
Dowiat przytacza nam Kroniki Ihietmara. W tekście tej kroniki zastanawia to, że Mieszko nie jest wprost nazwany poganinem i że Dobrawa zamiast uczyć go chrześcijaństwa, myśli tylko, by go „ze sobą połączyć w wierze”. Czy więc nie do przyjęcia morze być twierdzenie, że Mieszko znajdował się jeszcze w wielu błędach pogaństwa, chociaż był już chrześcijaninem tylko nie tego obrządku co Dobrawa?
Z kolei Gall przekazuje nam, że Mieszko będąc od urodzenia ślepy, przejrzał w czasie postrzyżyn, podobnie jak Włodzimierz Wielki. Przekazy o obydwu wypadkach można tłumaczyć tym, że w Kościele Greckim chrzest nazywa się ”fotiazos” czyli przejrzenie.
Tak więc, ponieważ w obrzędzie chrztu wschodniego istnieje rytuał postrzyżyn włosów, postrzyżyny Mieszka jak i Ziemowita /pradziada Mieszka/ nie musiały być pogańskie, czego Gall nie rozumiał.
W postrzyżynach Ziemowita mieli, według legendy, wziąć udział Cyryl i Metody. Są to oczywiście tylko poszlaki, jednak wskazują one na chrześcijaństwa słowiańskiego również w rodzinie Piastów.
Katedra Poznańska.
Wyniki badań archeologicznych prowadzone w związku z odbudową katedry poznańskiej dały nowe źródło. Odnaleziono tu min. relikty trzech mis chrzcielnych. Wszystkie one przypominają misę chrzcielną w Wiślicy i służyły obrzędowi chrztu przez zanurzenie.
Drugim ważnym odkryciem jest ślad poprzecznego muru oddzielającego nawę od prezbiterium na sposób ikonostasu.
Dalsze losy obrządku wschodnio – słowiańskiego.
Ogromna grupa uczonych na czele z T. Lehr-Spławińskim dopuszcza możliwość przyjęcia przez Wiślan chrześcijaństwa od uczniów Metodego, uważa jednak, że utrzymywało się ono wśród nich bardzo krótko i nie odegrało żadnej roli w chrystianizacji kraju. Uczeni ci wychodzą z założenia, że wkrótce po śmierci św. Metodego (885r.) czynniki łacińskie zwyciężyły w Wielkomorawii i rozprawiły się tam ze zwolennikami obrządku słowiańskiego również wśród Wiślan, którzy po kilkuletnim zaledwie pozostawaniu w chrześcijaństwie mieli powrócić do dawnej swej religii pogańskiej. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Morawii oraz Cechach, Panonii i Słowacji obrządek słowiański przetrwał znacznie dłużej. Tak było napewno i na ziemiach polskich.
Warto zatrzymać się nieco na wydarzeniach, które miały miejsce w Morawii po śmierci św. Metodego w 885 r.
W rok później zwyciężyły tam czynniki niemiecko-łacińskie, które zjednały sobie księcia Świętopełka. Z Morawii zostali wygnani uczniowie Metodego. Trzech z nich znalazło schronienie w Bułgarii, natomiast po Goraździe i Wawrzyńcu ślad zaginął. Przypuszcza się, że Gorazd jako arcybiskup – metropolita po ucieczce z Morawii znalazł schronienie na terenie dzisiejszej Małopolski, skąd mógł śledzić bieg wypadków i kierować swym arcybiskupstwem. Taki obrót sprawy pomyślnie wpłynął na szerzenie się chrześcijaństwa na polskich ziemiach.
Jeśli Gorazd zamieszkał na terenach polskich, to można jedynie przypuszczać, że siedzibą jego był Kraków, względnie Wiślica albo Sandomierz. Cieszył się on wysokim autorytetem i szacunkiem wśród miejscowych chrześcijan. Świadczą o tym po dziś dzień zachowane nazwy miejscowości, jak: Gorazdowo, Gorazdówka, Goraźdź. Potwierdza to również odnaleziony kalendarz Wiślicki, w którym pod datą 17 lipca zaznaczone jest święto św. Gorazda. A że Kraków był niegdyś ośrodkiem chrześcijaństwa w obrządku bizantyjsko-słowiańskim, przemawiają za tym następujące okoliczności:
1 – Kalendarz Krakowski – pod datą 8 października podane jest święto „Demetri mart.”, św. Dymitra męcz. z Sołunia. Znamiennym jest, że św.Dymitr pochodził z rodzinnego miasta św. Braci i cieszył się uznaniem św. Metodego.
2 – Katalog Biskupów Krakowskich z XI w. Przed łacińskim biskupem Popponem są imiona dwóch biskupów w łacińskiej przeróbce: Proberus i Prokulphus. Gdy się zważy, że przed rokiem 1000 w Krakowie nie było biskupa łacińskiego i że pierwszym biskupem łacińskim był tam Niemiec Poppo, o czym wspomina również kronikarz niemiecki Thietmar, to staniemy wobec pytania: kim byli Prohor i Prokulf?
3 – Kraków skupiał w swoich murach największą ilość starodawnych świątyń pod wezwaniem Salwatora (Spasa), Przenajświętszej M. P., św. Michała, św. Marii Egipskiej, które obecnie określane są przez naukę jako typowe dla obrządku bizantyjsko-słowiańskiego.
Dowodów na to, że na ziemiach polskich na długo przed wprowadzeniem ob-rządku łacińskiego istniał obrządek bizantyjsko-słowiański dostarczają nowe badania archeologiczne.
Chrześcijaństwo w obrządku bizantyjsko-słowiańskim nie upadło na ziemiach polskich z chwilą wygnania uczniów św. św. Cyryla i Metodego z Morawii, lecz przeciwnie szerzyło się i krzepiło. Świadectwa temu dają wykopaliska z Wiślicy. Tu według „Żywotu św. Metodego” miał swą siedzibę potężny książę Wiślan, który prześladował chrześcijan w swym państwie. Tu później miał nastąpić masowy chrzest Wiślan. Tu też z czasem zaczęto szukać dowodów, iż pierwotna Polska była chrystianizowana przez duchownych metodiańskich w obrządku bizantyjsko-słowiańskim.
Trzeba przyznać, że szanse na uzyskanie konkretnych dowodów były znikome, bowiem przeciwnicy obrządku wschodniego usiłowali zatrzeć wszelkie ślady i mieli na to dużo czasu. Czynili to z wielką starannością i precyzją na powierzchni ziemi, nie przypuszczając, że kiedyś archeologowie sięgną pod ziemię i tam znajdą dowody istnienia pierwotnego wschodniego obrządku.
Obrządek wschodni, nazwany Metodiańskim, przetrwał w Wiślicy „tak długo” wyłącznie dzięki „tolerancyjności” polskiego katolicyzmu wobec tego obrządku. W XII w. i wcześniej przejawiała się ona w starannym wykorzenianiu w Wiślicy i na innych terenach polskich, wielkich śladów obrządku wschodniego tak, że dziś mówi się o tym, iż trwałych śladów po nich nie zostało. W XI – XII w. następuje zniszczenie Wiślicy. Pierwsze wzmianki pojawiające się w źródłach po 1135 r. mówią o Wiślicy jako grodzie, który był wielki i sławny, ale został doszczętnie zniszczony. Zastanawia brak jakichkolwiek informacji o jego ustroju społecznym i politycznym. Odnosi się wrażenie, jakoby ówczesnym kronikarzom zależało na zatuszowaniu przeszłości Wiślicy. I nie tylko kronikarzom. Podczas prac wykopaliskowych pod Kolegiatą stwierdzono, że romańska posadzkowa płyta nosi ślady dokonanego
w XII w. zatarcia jakichś napisów. komu na tym zależało?
Jest to przecież okres triumfu Kościoła rzymskiego w Polsce. Kler zyskuje coraz to większe wpływy polityczne. Jeśli więc właśnie w tym czasie tak gorliwie zacierano przeszłość Wiślicy, to przecież nie dlatego, że kiedyś tam przed przeszło dwustu laty pozostawali pod wpływem Kościoła rzymskiego. Związki to musiały być świeże i mocne, skoro budziły taki niepokój. Odpowiedź jest jedna – istnienie obrządku słowiańskiego.
Chrystianizacja terenów Polski w obrządku bizantyjskim po XI w.
W 988 r. przyjął chrześcijaństwo książę kijowski Włodzimierz i odbył się chrzest Rusi. Od tego czasu chrześcijaństwo zaczyna się szerzyć na obszarze całego państwa ruskiego, którego stolicą był Kijów. W skład Rusi kijowskiej wchodziły wówczas obszary położone po lewej stronie rzeki Bug tzn. Grody Czerwieńskie, przemyśl i ziemie położone dalej na południe i południowy zachód.
W XI w. nieco później niż na ziemi Chełmskiej chrześcijaństwo szerzy się i umacnia na Podlasiu w obrządku grecko-słowiańskim.
W 1018 r. w wyniku wyprawy króla polskiego Bolesława Chrobrego na Kijów, Grody Czerwieńskie zostały we władaniu tego króla, jednak w 1031 r. po śmierci Bolesława, powróciły do Rusi Kijowskiej.
Za czasów księcia Daniela w Chełmie utworzone zostało biskupstwo prawosławne. Kilkanaście lat wcześniej takie biskupstwo zostało założone przez Daniela w Uhrowsku (obecnie Uhrusk) i stąd w 1240 r. przeniesione zostało do Chełma. W Chełmie Daniel zbudował cerkiew Preczystoj na wzgórku i w tym mieście w 1264 r. został pochowany. Ok. 1200 r. za czasów księcia Daniela biskupstwo prawosławne zostało założone także w Przemyślu.
W połowie XIV w. za czasów króla Kazimierza Wielkiego przyłączone zostały do Polski Galicja i część Wołynia, w tym Halicz, Przemyśl i Chełm. W 1371 r. patriarcha konstantynopolski wyświęcił dla Halicza metropolitę Antoniego, którego kandydatura wysunięta została przez Kazimierza Wielkiego. Kierując Antoniego do Konstantynopola wraz z poselstwem, król powoływał się na to, że metropolia halicka istniała od dawna i prosił patriarchę o konsekrowanie Antoniego na metropolitę „aby nie znikła i nie zrujnowała się wiara ruska”. Dodawał przeto, że w razie nieuwzględnienia jego prośby zmuszony będzie chrzcić prawosławnych w wierze łacińskiej i ustanowić dla nich biskupa łacińskiego.
W skład metropolii Halickiej weszły wówczas – poza biskupstwem w Haliczu, biskupstwa Włodzimierskie, Przemyskie i Chełmskie.
Po śmierci metropolity Halickiego Antoniego (1390 r.) metropolia w Haliczu nie była obsadzona przez patriarchę.
W 1458 r. spełniając życzenie papieża, król Kazimierz przyjął na Litwie metropolitę Grzegorza Bułgara, który przystąpił do unii kościelnej zawartej we Florencji w 1439 r. Grzegorzowi Bułgarowi król powierzył w swoim państwie zwierzchnictwo nad całym Kościołem Prawosławnym, który składał się wówczas z 7 diecezji (3diecezje na obszarze Polski – Halicka, Przemyska i Chełmska).
Po 1458 r. kiedy Kościół Ruski podzielony został na dwie odrębne metropolie, moskiewską i kijowską, życie w każdej z tych metropolii potoczyło się różnymi torami.
W państwie Jagiellonów – w Wielkim Księstwie Litewskim i Królestwie Polskim panującą religią była religia rzymsko-katolicka. Ten kościół miał zapewnioną wszechstronną opiekę. Kościół rzymsko-katolicki jak zawsze, tak i tym razem, na terenach Polski przejawiał nietolerancyjny stosunek do Kościoła Prawosławnego. Ponadto Rzym nigdy nie wyrzekł się zamiaru podporządkowania sobie całego Kościoła Wschodniego, lub przynajmniej pewnej jego części i dla zrealizowania tego wykorzystywał każdą okazję. Tak doszło do zawarcia Unii Liońskiej i Florenckiej.
Od czasów Jagiełły ludność prawosławna była obiektem akcji misyjnych Kościoła Katolickiego. Podobne akcje odpowiadały również interesom państwowym, bowiem według ówczesnych pojęć podstawą jedności i potęgi państwa była jedność wiary wszystkich jego mieszkańców. Przejście na katolicyzm nieuchronnie prowadziło do wynarodowienia i spolonizowania. Za czasów Jagiełły nieraz były wydawane dokumenty o znaczeniu państwowym, ograniczając prawa wyznawców religii prawosławnej.
Najbardziej pomyślny dla Kościoła Prawosławnego w państwie polsko-litewskim był okres panowania króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego Zygmunta I (1506-1548). Był to władca sprawiedliwy i tolerancyjny w stosunku do prawosławnych. Tak za czasów Zygmunta, jak i przed tym, ludność prawosławna w Wielkim Księstwie litewskim korzystała jednak z większych swobód i praw, niż na ziemiach Korony. Ten sam król powołując się na istniejące prawa, nie pozwalał na budowanie cerkwi w Kamieńcu Podolskim i Drohiczynie. Nawet za czasów Zygmunta miały miejsce takie fakty, że proboszcz katolicki w Brańsku uzyskał od króla przywileje na pobieranie od mieszczan prawosławnych tzw. dziesięciny i dopiero w wyniku dłuższych starań mieszczan przywilej ten został cofnięty. Takiej samej dziesięciny domagał się od prawosławnych, pleban katolicki w Chełmie.
Dzieje Kościoła Prawosławnego w okresie przedwojennym.
Na przestrzeni dziejów niejednokrotnie granice Polski ulegały zmianom. W związku z tym liczebność diecezji, parafii i wiernych też ulegała zmianom. Początkowo Kościół Prawosławny w Polsce należał jurysdykcyjnie do metropolii Kijowskiej. Później w granicach Polski była swoja oddzielna metropolia, formalnie należąca do Konstantynopola, potem przypisana została Moskwie.
Prawosławne społeczeństwo Polski zawsze było mniej lub więcej dyskryminowane przez większość katolicką. Społeczeństwo prawosławne w przeciągu wielu lat prowadziło walki o uniezależnienie się i wolność wyznaniową, mając na drodze prześladowania i polonizację. Unia Lubelska (1569) i Brzeska (1596) zamierzały wprowadzić całkowity katolicyzm i wszystkich prawosławnych poddać władzy papieskiej. W XVII w. ogromna część prawosławnego społeczeństwa została sprowadzona na unię. Pozostał jedynie klasztor w Jabłecznej i dwa klasztory w Drohiczynie. W 1839 r. białoruscy unici, a w 1875 r. chełmscy unici zostali przyłączeni z powrotem do prawosławia i weszli w skład Kościoła Ruskiego. W 1834 r. w Warszawie został utworzony wikariat Wołyńskiej diecezji, zaś w 1840 r. została utworzona samodzielna diecezja, która awansowała do rangi archidiecezji. Urzędujący biskup nosił tytuł: Warszawski i Nowogieorgijewski, zaś od 1875 r. po przyłączeniu chełmskich unitów posiadał tytuł: „Chełmsko – Warszawski”. Synod Kościoła Rosyjskiego mianował na powyższą katedrę znamienitych arcypasterzy.
Dzieje Kościoła Prawosławnego w okresie międzywojennym.
W czasie I wojny światowej Polskę okupowały wojska austro- węgierskie i pruskie. Zaś po wojnie w 1918 r. powstało nowe polskie państwo, w skład którego weszły zachodnie białoruskie i ukraińskie ziemie. Była to ludność prawosławna. W Polsce znalazły się diecezje: Warszawska, Wołyńska, Grodzieńska, Litewska, Mińska, Pińska i Chełmska. Życie religijne dla Kościoła Prawosławnego w Polsce ówczesnej było bardzo ciężkie. Podczas wojny było ono zdeterminowane, cerkwie w większości zniszczone, ludność wystraszona w skutek represji.
W 1919 r. Polska pod dyktatorstwem Piłsudskiego napada na Rosję. Wojna kończy się podpisaniem układu w Rydze, zgodnie z którym zachodnia Białoruś i zachodnia Ukraina odeszły do Polski. W Warszawie powstaje Komitet Kościelny, który zdecydował zorganizować niezależny Kościół Prawosławny w Polsce. W Krzemieńcu Chełmskie Duchowne Seminarium przemianowano na Wołyńskie. Specjalnym dekretem Patriarcha Moskiewski Tichon przekazał biskupowi Krzemienieckiemu Dionizemu Ławrę Poczajewską.
Tomosem Patriarchy Moskiewskiego Tichona i Świętego Synodu Kościoła Rosyjskiego z dnia 15 (28) września 1921 r. zostały nadane Kościołowi Prawosławnemu w Polsce prawa szerokiej autonomii z możliwością stopniowego przechodzenia do praw autokefalii
W tej decyzji nie było mowy o Warszawskiej diecezji, jako że mianowany na tą katedrę arcybiskup Serafin nie przybył do Polski z powodu odmowy przez władze polskie. I chociaż oficjalnie on figurował, to praktycznie Kościołem Prawosławnym w Polsce zarządzał arcybiskup Jerzy (Jaroszewski), który przybył w 1921 r. z Włoch. Dekretem z dnia 5 października 1921 r. Patriarcha Tichon mianował arcybiskupa Jerzego egzarchą w Polsce, nadając mu prawa zwierzchnika i metropolity.
14 czerwca 1922 r. Sobór Biskupów odbyty w Warszawie pod przewodnictwem metropolity Jerzego, trzema głosami – metrop. Jerzy, bp Dionizy, bp Aleksander (abp. Klewfrej i bp Włodzimierz byli przeciw) – głosowali za autokefalią Kościoła Prawosławnego w Polsce z tym, że błogosławieństwo będzie uzyskane z Patriarchatu Konstantynopolitańskiego i innych Patriarchatów, a także od wszystkich zwierzchników Autokefalicznych Kościołów.
Na posiedzeniu w dniu 15 czerwca 1922 r. ww. trzej biskupi ukonstytuowali Synod Prawosławnej Metropolii w Polsce. Arcybiskup Elewfrej – Wileński, biskup Włodzimierz – Białostocki, biskup Sergiusz – Bielski, biskup Pantelejmon – Piński byli pozbawieni swoich katedr. Katedry były obsadzone przez nowych biskupów, którzy wyrazili zgodę na autokefalię.
Trzeba zaznaczyć tu, że wszelkie poczynania w tej sprawie miała władza pań-stwowa, która nie chciała i nie pragnęła by Kościół Prawosławny w Polsce miał jakąś styczność z Rosją.
Wiadomo, że akcja „autokefalistów” była zgoła niekanoniczna. Pragnęli oni za wszelką cenę oddzielić się od Kościoła Rosyjskiego – Matki. Ich jednostronna akcja o autokefalię i zwracanie się do wszystkich zwierzchników Kościołów Autokefalicznych o błogosławieństwo, spowodowało ostateczne zerwanie z Matką – Kościołem Rosyjskim.
Po zabójstwie metropolity Jerzego w 1923 r. obowiązki przewodniczącego Synodu i zwierzchnika przejął arcybiskup Wołyński i Krzemieniecki Dionizy. W dniu 27. II. 1923 r. Sobór wybrał go na stanowisko zwierzchnika, nadając mu tytuł: Metropolity Warszawskiego. Jednocześnie wystosowano petycję do patriarchy Konstantynopolitańskiego o nadanie nowego tytułu abp. Dionizemu. Patriarcha Melecjusz nadał tytuł: Warszawski i Wołyński i całej Polski.
18. XI. 1923 r. metropolita Dionizy wystosował pismo do Patriarchy Tichona, w którym informował o tym fakcie. Jednocześnie metropolita prosił o błogosławieństwo na samodzielne istnienie Kościoła Prawosławnego w państwie polskim. W odpowiedzi patriarcha dał zdumienie, na podstawie jakich mocy kanonicznych Kościół Prawosławny w Polsce otrzymał prawa autokefalii? Patriarcha Tichon odmówił udzielenia błogosławieństwa na samodzielność do czasu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.
16 kwietnia 1924 r. Synod Biskupów zwrócił się do Patriarchatu Konstantynopolitańskiego o kanoniczne nadanie autokefalii Kościołowi Prawosławnemu w Polsce. W odpowiedzi Konstantynopolski Patriarcha Grzegorz VII tomosem z dn. 13 listopada 1924 r. ogłosił Kościół Prawosławny w Polsce autokefalicznym. 17 września 1925 r. w Warszawie uroczyście została ogłoszona autokefalia, a metropolita Dionizy otrzymał tytuł „Wielce
Błogosławiony”.
Autokefalia ta była jednak niepełna. 25 grudnia 1925 roku metropolita Dionizy przekazał braterski list na ręce pełniącego obowiązki patriarchy, metropolity Piotra (Polańskiego), w którym to nie odnajdujemy błogosławieństwa na samodzielność od Matki – Kościoła Rosyjskiego. Hierarchowie tegoż kościoła kilkakrotnie nawoływali do zrzeczenia się od praw niekanonicznej autokefalii.
Prześladowania ludności prawosławnej na ziemiach polskich.
Aby prześledzić cały cykl konfliktów na tle religijnym w Polsce, musimy pokrótce przypomnieć niektóre główne wydarzenia polityczne i religijne, które zdecydowały o losie prawosławnych.
Z historii wiemy, że za czasów Zygmunta I, jak też i jego poprzedników, prawosławni mieszczanie nie byli dopuszczani do piastowania urzędów miejskich. We Lwowie przysługiwało im prawo zamieszkania tylko w określonej dzielnicy, byli również pozbawieni prawa do uprawiania niektórych rzemiosł.
Do czasu zawarcia politycznej Unii Lubelskiej w 1569 r. państwo Jagiellonów, składające się z Polski i Litwy, nie stanowiło jednolitego organizmu państwowego. Były to raczej dwa samodzielne państwa o różnym ustroju, z odrębnym ustawodawstwem, o własnych tradycjach i niejednokrotnie pod względem narodowościowym i wyznaniowym, składzie ludności. W Wielkim Księstwie Litewskim wciąż bowiem ruska ludność prawosławna stanowiła większość. Mimo zawarcia unii dynastycznej w 1386 r., między Polską, a Litwą nieraz dochodziło do konfliktów i sama unia nieraz była zrywana i odnawiana. Sprawa zawarcia unii politycznej między Polską, a Litwą oraz usunięcie ist-niejących na Litwie odrębności omawiana była na warszawskim sejmie 1563 r. – 1564 r. Wówczas król zrzekł się swych praw dziedzicznych do państwa Litewskiego na rzecz Korony Polskiej. Inicjatorom unii chodziło o ściślejsze związanie Litwy z Polską i rozszerzenie na Litwie wpływów polskich i katolickich. Ze względu na bezdzietność ówczesnego króla Zygmunta Augusta, w obliczu wygaśnięcia dynastii Jagiellonów, powstała możliwość usamodzielnienia się Litwy i zerwania przez nią dotychczasowych więzów z Koroną. Zachodziła ponadto obawa wzmożenia na Litwie tendencji do połączenia z Rusią Moskiewską. W końcu XV w. szereg ruskich rodów książęcych na Czernihowszczyźnie i Smoleńszczyźnie poddał się wraz ze swymi rozległymi posiadłościami pod władzę wielkiego księcia moskiewskiego, uznając min. swój krok „nużdoju o greczeskom zakonie”.
Unia Lubelska.
Walny zjazd z udziałem przedstawicieli Korony i Litwy na którym miała być zdecydowana sprawa unii politycznej, rozpoczął się w Lublinie w 1569 r. Magnaci litewscy, na czele z księciem Radziwiłłem, sprzeciwiali się unii i zmianie dotychczasowych układów. Wysunęli oni swoje warunki, które zostały odrzucone przez stronę polską. Rozbieżność stanowisk spowodowała, że posłowie litewscy zaczęli obradować oddzielnie, a następnie zupełnie opuścili Lublin. Dla wywarcia presji na opornych, król wydał dekret, mocą którego sporne obszary Wołynia i Podlasia wcielone zostały do Korony. Godziło to w interesy ekonomiczne magnatów litewskich i stwarzało niebezpieczeństwo utraty przez nich swych przywilejów społeczno – gospodarczych. W ostateczności strona litewska zmuszona była pójść na ustępstwa i 28 czerwca 1569 roku oba sejmy – korony i litewski – powzięły postanowienie o połączeniu się Litwy i Korony w jedno państwo z jednym, wspólnie wybranym królem i jednym sejmem.
Po zawarciu unii politycznej król Zygmunt August oznajmił, że pragnie teraz pomyśleć o doprowadzeniu do jedności religijnej swych poddanych, do panowania jednego Kościoła Rzymskiego. była to jakby zapowiedź unii kościelnej, ogłoszonej w 27 lat później.
Reformacja.
Za czasów Zygmunta I z zachodu zaczynają przenikać najpierw do Polski, a później i na Litwę prądy reformacyjne. Zygmunt I przeciwstawia się im, wydając szereg odpowiednich zakazów i zarządzeń, jednak idee reformacyjne znajdowały w państwie Polsko – Litewskim podatny grunt i zyskiwały coraz więcej zwolenników. Zwolennikiem protestantyzmu okazał się z czasem syn i następca Zygmunta I – Zygmunt II August. Za jego czasów ruch reformacyjny szczególnie się rozszerza i umacnia. Najwięcej zwolenników reformacja znalazła wśród warstw posiadających i w środowiskach postępowych, a głównym jej filarem na Litwie stał się książe Mikołaj Radziwiłł Czarny. Również wśród możnych rodów ruskich na Litwie reformacja znalazła licznych adeptów.
Król Zygmunt August odznaczał się tolerancją religijną i za jego czasów wszystkie wyznania w państwie polsko – litewskim korzystały przez dłuższy czas ze znacznej swobody. Min. w 1563 r. Zygmunt August zniósł postanowienia sejmu Horodskiego (1413), które nadawały przywileje szlachcie wiary rzymskiej, a ograniczały prawa szlachty wiary prawosławnej.
Jezuici.
Rozwój i sukces reformacji stworzyły poważne niebezpieczeństwo dla Kościoła Rzymsko – Katolickiego w Polsce i w całej Europie. Ze strony tego Kościoła przedsięwzięte były różne środki celem zahamowania ruchu reformacyjnego i przeciwdziałania mu. Jednym z najistotniejszych stał się Sobór Trydencki, który trwał z przerwami przez 18 lat (1545 – 1563). Ważnym czynnikiem w akcji kontrreformacyjnej stał się również nowy zakon jezuitów, zatwierdzony przez papieża w 1540 roku. Dla zwalczania reformacji jezuici zostali zaproszeni w 1564 r. do Polski, a w 1569 r. kiedy została zawarta Unia Lubelska również i na Litwę.
Jezuici odznaczali się fantastycznym oddaniem się papiestwu. W swoich szeregach mieli oni ludzi uzdolnionych, posiadających świetne wykształcenie, znakomitych kaznodziei. W Polsce jezuici zakładali szkoły i zajmowali się wychowywaniem młodzieży. Dużo uwagi poświęcali pracy duszpasterskiej, rozwijali szeroką działalność charytatywną. Stosunkowo szybko zdobyli oni wpływy we wszystkich warstwach społecznych, poczynając od dworu królewskiego. Niebezpieczeństwo, jakie stwarzała reformacja dla Kościoła Rzymsko – Katolickiego w Polsce, wkrótce zostało zażegnane. Większość dawnych zwolenników reformacji pojednała się z Kościołem Rzymskim. Nawet synowie księcia Radziwiłła Czarnego, nad którymi roztoczyli opiekę jezuici, stali się gorliwymi katolikami.
Z braku własnych szkół do szkół jezuickich oddawały swe dzieci niektóre znane rody prawosławne. Tacy absolwenci w większości wynosili z tych szkół niechęć do „schizmatyckiej” wiary swych przodków i stawali się katolikami, nieraz gorliwymi i fanatycznymi.
Po przezwyciężeniu niebezpieczeństwa ze strony reformacji czynniki katolickie skierowały swą uwagę na Kościół Prawosławny w państwie Polsko – Litewskim, mające na względzie podporządkowanie go Rzymowi. W 1577 r. ukazało się dzieło znanego kaznodziei, jezuity Piotra Skargi pt: „O jedności Kościoła Bożego i o greckim od tej jedności odstąpieniu”. Autor dedykował je znanemu magnatowi ruskiemu, księciu Konstantemu Ostrogskiemu, późniejszemu przywódcy przeciwników unii. Według Piotra Skargi dla przywrócenia jedności prawosławni mają tylko uznać zwierzchnią władzę w Kościele, oraz przyjąć naukę Kościoła Rzymskiego. W swym dziele Skarga zachęcał do odbycia spotkań i narad pomiędzy władykami ruskimi i panami zakonu greckiego, a katolikami celem wspólnego omówienia spraw wiary i zjednoczenia Kościołów.
Po stronie prawosławnej propozycje unijne znalazły przychylne przyjęcie u biskupów. Wielką aktywność w przygotowaniu poufnych narad z biskupami prawosławnymi w sprawie unii wykazał łódzki biskup katolicki Bernard Maciejowski. Gorącym zwolennikiem unii był również król Zygmunt III.
Unia Brzeska
Sprawa przygotowań do unii kościelnej, ogłoszenia i wprowadzenia jej w życie stanowi odrębny temat. Trzeba jednak zaznaczyć, że unia Brzeska z 1596 roku mogła być zrealizowana dzięki temu, że w sprawie przyjęcia lub odrzucenia jej brano pod uwagę stanowisko nie całego Kościoła Prawosławnego w Polsce – jego hierarchii, duchowieństwa i wiernych oraz jego najwyższego kanonicznego zwierzchnika – patriarchy konstantynopolskiego, lecz tylko stanowisko miejscowej hierarchii. Po drugie, dzięki temu, że unia poparta została przez państwo wszystkimi środkami, stojącymi do dyspozycji władzy państwowej. I po trzecie, dzięki temu, że wobec przeciwników unii i opornych stosowane były przymus i przemoc.
Polityczna unia Lubelska i kościelna unia Brzeska były ściśle związane ze sobą – druga stała się następstwem pierwszej. Cele przyświecające inicjatorom i realizatorom obu unii, w czasach późniejszych nie były zaniechane. Również w Polsce, odrodzonej po I wojnie światowej, kiedy w jej granicach znalazły się na wschodzie znaczne obszary z prawosławną ludnością ukraińską i białoruską, cele te przyświecały ówczesnym rządom i Kościołowi Rzymskokatolickiemu. Środki zaś stosowane w XX w. dla osiągnięcia dawnych celów, byly prawie że te same.
Unia Lubelska i Unia Brzeska nie doprowadziły do celu, przyświadczającego inicjatorom i protektorom tych unii – zespolenia różnowiernej i różnonarodowej ludności państwa i podniesienia potęgi Rzeczypospolitej. Odwrotnie, stosunki wyznaniowe i społeczne panujące w Rzeczypospolitej po zawarciu tych unii oraz swawola magnacko-szlachecka doprowadziły do rozluźnienia więzów łączącą ludność prawosławną z Rzeczypospolitą i do osłabienia państwa. Ruska ludność prawosławna, zamieszkała na rozległych obszarach Ukrainy i Białorusi, traktowana była jako element przeznaczony do wyzyskiwania przez polskich magnatów i panów i jednocześnie do nawracania ich na „prawdziwą wiarę”. Rezultatem były liczne powstania gnębionej ludności, które miały miejsce w XVII i XVIII w. oraz krwawe represje wobec „buntowników”, występujących w obronie swych praw przed niesprawiedliwością i przemocą.
W XX wieku, kiedy w granicach drugiej Rzeczypospolitej znowu znalazło się kilka milionów rdzennej prawosławnej ludności ukraińskiej i białoruskiej, rządowa polityka wobec niej i traktowanie jej przez organ władzy państwowej w istocie niewiele się różniły od sytuacji z XVII – XVIII wieku.
W lecie 1938 roku, w ramach zaplanowanej z góry akcji „rewindykacji dusz” i likwidacji prawosławia rozebrano lub spalono tylko w Lubelskiem ok. 120 cerkwi prawosławnych. Dziesiątki cerkwi stały tam zamknięte przez władze administracji państwowej, mimo usilnych próśb ludności prawosławnej o ich otwarcie dla odprawiania nabożeństw. Na terenie innych województw o wiele więcej cerkwi rozebrano lub przerobiono na kościoły rzymsko-katolickie. Głośna była w tych czasach sprawa wsi Zabcze na Wołyniu, gdzie ludność prawosławna wraz ze swym duchownym przez trzy dni i trzy noce nie opuszczała cerkwi, aby uchronić ją przed zakusami księdza katolickiego, wspieranego przez administrację. Szeroko znana była przed wojną historia wsi Hrynki, gdzie podobnie zresztą jak w setkach innych wsi na krańcach wschodnich, ludność prawosławna brutalnie zmuszana była do przechodzenia na katolicyzm. Surowe represje w różnej formie stosowane były przez policję i administrację wobec „opornych” – tak samo duchownych jak i świeckich.
Przed I wojną światową na terenie byłego województwa lubelskiego znajdowało się 356 cerkwi prawosławnych. Z tej liczby ok. 30 cerkwi zostało zniszczonych w czasie wojny i w pierwszych latach po niej. W okresie powojennym ok. 150 cerkwi zostało przerobionych na kościoły rzymskokatolickie. Około 120 cerkwi zostało zamkniętych przez władze administracyjne. Tylko przy 54 cerkwiach utworzone zostały etatowe parafie prawosławne, przeznaczone dla ogólnej liczby 231 tysięcy miejscowej ludności prawosławnej (wg. stanu z dn. 1. I. 1938 r.)
Na przełomie 1937 i 1938 roku władze administracji państwowej zaczęły zamykać cerkwie w nieetatowych i filialnych parafiach, oraz zabraniać księżom prawosławnym odprawiania nabożeństw i wykonywania posług religijnych dla miejscowej ludności. Za odprawianie nabożeństw, które nieraz odbywały się obok opieczętowanej cerkwi i za udzielenie posług, księża prawosławni karani byli grzywną, „za odbycie nielegalnych zebrań”. Ponadto odbierano im księgi metrykalne i inne księgi parafialno – kościelne, przeprowadzano rewizje w mieszka-niach i stosowano inne represje.
W czerwcu i lipcu 1938 r. przeprowadzone zostało masowe burzenie zamkniętych cerkwi. Wśród zburzonych świątyń znajdowały się cerkwie zabytkowe, pobudowane w czasach z przed Unii Brzeski ej 1596 r., np.: cerkiew w Szczebrzeszynie koło Zamościa, założona w 1184 r., cerkwie w Kornicy, Jsrosławcu. Burzono cerkwie, które nigdy nie były kościołami łacińskimi ani unickimi. Większość z nich pobudowana została przed pierwszą wojną światową, min. w miejscowości Berezówka, Czarniejów, Hołubice, Janów Lubelski, Jurów, Międzyleś, Olchówek, Ostrów, Sielce, Zahorów, Żerniki.
Wśród kilkudziesięciu zburzonych cerkwi, wzniesionych już po I wojnie światowej znajdowały się min.: cerkiew w Białej Podlaskiej, Kijowcu, Lipinach, Chmielniku.
Burzenie cerkwi odbywało się zwykle w ten sposób: do miejscowości w której znajdowała się cerkiew, przyjeżdżał przedstawiciel starostwa powiatowego lub wójt gminy wraz z oddziałem policji i specjalną brygadą robotnicza, która pod ochroną policji miała dokonać rozbiórki. Burzenie cerkwi odbywało się na oczach ludności prawosławnej, która błagała o uszanowanie domu Bożego, płakała i nieraz czynnie stawała w obronie cerkwi. Wtedy policja rozpędzała ludność, biła pałkami i kolbami, dokonując aresztowań. Burzenie cerkwi miało na celu zmuszenie ludności prawosławnej, pozbawionej swych świątyń i posług duszpasterskich, do przejścia na katolicyzm, które gwarantowało zarazem jej spolszczenie.
Wydarzenia tego okresu, zwłaszcza masowe burzenie cerkwi na Lubelszczyźnie, odbiły się szerokim echem nie tylko w kraju, lecz i za granicą. W 1938 roku, w okresie burzenia cerkwi prawosławnych w lubelskiem, prasa sanacyjna jak i narodowo-klerykalna często powoływała się na tradycyjną tolerancję religijną, zaś burzenie cerkwi nazywała ona „likwidacją zbędnych obiektów prawosławnych” i obłudnie tłumaczyła, że robi się to „w dobrze pojętych interesach prawosławia”, których ani prawosławna hierarchia kościelna, ani ludność prawosławna, przeciwstawiająca się przemocy i bezprawiu, nie rozumieją. Prasa ta często powracała do okresu formalnego zniesienia unii na Chełmszczyźnie i Podlasiu, a prawosławie na tych terenach, gdzie na początku XIII wieku istniało już biskupstwo prawosławne, nazywała „sztucznym wytworem polityki rządów carskich”.
Dzieje Kościoła Prawosławnego w okresie powojennym.
19 czerwca 1948 r. do Moskwy przybywa delegacja Polskiego Kościoła Prawosławnego w celu uzyskania kanonicznej autokefalii. Na czele delegacji stał arcybiskup Białostocki i Bielski Tymoteusz (Szreter). W skład delegacji weszli: bp Jerzy, Łódzki i Poznański, trzech księży i jedna osoba świecka.
22 czerwca 1948 r. delegacja została przyjęta przez patriarchę moskiewskiego Aleksego. W tymże dniu na posiedzeniu Synodu, przewodniczącemu polskiej delegacji abp. Tymoteuszowi został wręczony Akt, na mocy którego Polski Kościół Prawosławny został przyjęty do kanonicznej jedności z Matką – Kościołem Rosyjskim, oraz zostało darowane błogosławieństwo na samodzielność i autokefa-liczną działalność.
Jeden z członków delegacji, ks. Michał Kiedrow, proboszcz Klasztoru w Ja-błecznej, po otrzymaniu postrzyżyn (w riasofor) 24 czerwca otrzymał nominację biskupa wrocławskiego. 25 czerwca odbyła się chirotonia w katedrze patriarchatu w Moskwie.
W międzyczasie 22 sierpnia 1948 r. metropolita Dionizy przekazał na ręce patriarchy Aleksego list, w którym przynosi skruchę w związku z poprzednią działalnością w sprawach autokefalii, prosząc o darowanie mu i nie pozbawiać go liturgicznej i kanonicznej więzi z Matką – Kościołem Rosyjskim. Patriarcha pozbawił go tytułu „Wielce Błogosławiony”, pozostawiając godność metropolity.
Akt o kanonicznej jedności Polskiego Kościoła Prawosławnego z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym i o nadaniu Autokefalii.
I. Oświadczenie delegacji Polskiego Kościoła Prawosławnego, złożone przed patriarchą moskiewskim i całej Rusi Aleksym i Świętym Synodem.
1. Polski Autonomiczny Kościół Prawosławny uznaje niekanoniczny i niebyły akt autokefalii Polskiego Kościoła Prawosławnego, nadany tomozem patriarchy konstantynopolskiego Grzegorza VII z dn. 13. XI. 1924 r. Nr 4588 i prosi o błogosławieństwo na uzyskanie kanonicznej autokefalii – Matkę, Kościół Rosyjski.
2. Z uwagi na to, że metropolita Dionizy nie pozostaje w łączności z Matką Kościołem – Polski Kościół Prawosławny nie może mieć z nim żadnych liturgicznych i modlitewnych więzi, oraz wymieniać jego imię podczas nabożeństw.
3. Jednocześnie Polski Kościół Prawosławny wyklucza obcowanie ze wszystkimi, którzy podzielają błędność metropolity Dionizego, aż do czasu poniesienia skruchy.
II. Odpowiedź patriarchy i św. Synodu.
1. Przyjmując do wiadomości wyrzeczenie się od praw niekanonicznej autokefalii – patriarcha i Synod – od dziś ustanawiają z Polskim Kościołem Prawosławnym kanoniczną i liturgiczną więź i nadają prawa na samodzielność.
2. Po zatwierdzeniu przez Sobór Biskupów Prawosławnego Rosyjskiego Kościoła, Autokefalii Kościoła Prawosławnego w Polsce – Polski Kościół Prawosławny wybierze zwierzchnika.
12 listopada 1948 r. Synod Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego uchwalił:
1. Na stanowisko z-cy metropolity mianować arcybiskupa Tymoteusza.
2. Metropolię podzielić na diecezje:
a) Warszawsko – Bielską, abp. Tymoteusz
b) Wrocławsko – Łódzką, bp Jerzy
c) Białostocko – Gdańską, bp Michał
Na posiedzeniu w dniu 31 stycznia 1951 r. Synod postanowił utworzyć czwartą diecezję, Gdańsko – Szczecińską. W związku z tym, że Synod nie znalazł godnej osoby, która by piastowała urząd nowopowstałej diecezji postanowiono zwrócić się do Kościoła Rosyjskiego.
W lipcu tego roku Synod postanowił zwolnić metropolitę Dionizego i przenieść w stan spoczynku z miejscem zamieszkania w Sosnowcu, w związku z czym miejsce zwierzchnika zostało wolne.
15 czerwca 1951 r. Synod Rosyjskiego Kościoła pozwolił na przejście biskupowi Makaremu (Oksiejukowi) w jurysdykcję Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. 18 czerwca 1951 r. arcybiskup Makary przez Synod Pol. Aut. Kość. Praw. został wybrany zwierzchnikiem z godnością metropolity i otrzymał tytuł „Wielce Błogosławiony Metropolita Warszawski i całej Polski” – z prawem noszenia dwóch panagii, białego kłobuka oraz noszenia przed nabożeństwem krzyża. Uroczysta intronizacja odbyła się 8 lipca 1951 roku. 5 września Synod Pol. Aut. Kość. Praw. wydał uchwały:
1. Utworzone 4 diecezje zmieniają granice.
2. Zlikwidowano Konsystorz Duchowny przy metropolicie i utworzono kancelarie diecezjalne.
3.Wszystkie metropolitalne i finansowe sprawy skoncentrowano w kancelarii metropolity, na czele której stał dyrektor.
4. Przemianowano Wydział Teologii Prawosławnej na Prawosławne Seminarium Duchowne.
5. W sprawach diecezji postanowiono:
a) Warszawsko – Bielska, 59 parafii, 2 klasztory – Jabłeczna i Grabarka. Ordynariusz metropolita Makary , Warszawa.
b) Białostocko – Gdańska, 42 parafie. Ordynariusz arcybiskup Tymoteusz, Białystok.
c) Łódzko – Poznańska, 15 parafii. Ordynariusz biskup Jerzy, Łódź.
d) Wrocławsko – Szczecińska, 16 parafii. Ordynariusz biskup Michał, Wrocław.
Po śmierci metropolity Makarego, 5 maja 1961 r. zwierzchnikiem został wybrany arcybiskup Tymoteusz (Szreter). Był niedługo, zmarł w 1962 r. W przeciągu trzech lat zastępcą metropolity, sprawując funkcję zwierzchnika, był arcybiskup Łódzki i Poznański Jerzy (Korenistow).
26 maja Sobór Biskupów P. A. K. P. na stanowisko zwierzchnika wybrał arcybiskupa Stefana (Rudyka). 18 lipca 1965 r. odbyła się uroczysta intronizacja. Po śmierci metropolity Stefana w 1969 r. znowu sprawy zwierzchnika Kościoła przeszły do zastępcy metropolity arcybiskupa Jerzego. Sobór Biskupów 24 stycznia 1970 r. podjął decyzję, iż zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego zostanie biskup Bazyli (Doroszkiewicz), ordynariusz diecezji Wrocławsko – Szczecińskiej. Uroczysta intronizacja metropolity Bazylego odbyła się 1 marca 1970 roku.
Dnia 11 lutego 1998 r. w wieku 84 lat zmarł metropolita Bazyli. Sobór Biskupów wybrał arcybiskupa Sawę na pełniącego obowiązki metropolity Polski. W dniach 10-12 maja 1998 r. odbyły się chirotonie trzech biskupów: biskupa Mirona, biskupa Jakuba, biskupa Grzegorza. Dnia 12 maja 1998 r. Sobór Biskupów obrał metropolitą Polski arcybiskupa Sawę. Uroczysta intronizacja odbyła się dnia 31 maja 1998 r.
Głową Kościoła jest: Wielce Błogosławiony Sawa,
metropolita Warszawski i całej Polski.

image_pdfimage_print